Produkt

Twórz, publikuj i optymalizuj strony w intuicyjnym kreatorze “drag&drop”, bez znajomości kodowania

Przyspiesz proces tworzenia dzięki ponad 400 w pełni edytowalnym szablonom stron, pop-upów i sekcji

Śledź mikrokonwersje bezpośrednio w Dashboardzie i analizuj eventy za pomocą mapy wizualnej strony

Łącz się z ponad 170 integracjami, aby pracować szybciej, wydajniej i tak jak lubisz

Zwiększaj sprzedaż i konwersje dzięki ekspozycji produktów i płynnemu procesowi zakupowemu

Korzystaj z niezawodnej i bezpiecznej platformy, płynnie obsługującej miliony wizyt miesięcznie

Zasoby

Poznaj digital marketing! Dowiedz się, jak zwiększać konwersje na stronach i zaangażowanie klientów

Instrukcje konfiguracji i wskazówki, dzięki którym postawisz pierwsze kroki w Landingi i zoptymalizujesz swoje strony

Darmowy kurs dla twórców landing page’y! Zostań mistrzem stron docelowych i poznaj wszystkie ich sekrety

Masz pytanie? Jesteśmy do Twojej dyspozycji

Umów się na indywidualną rozmowę i odkryj, co może dać Ci nasza platforma

Zleć projekt landing page’a lub import istniejącej strony z innej platformy do Landingi

Home Blog Jak Czarny Piątek Okazał się Złoty – Case Study

Jak Czarny Piątek Okazał się Złoty – Case Study

SPIS TREŚCI

Tak wyglądała oferta, jaką zaprezentowały Landingi w 2017 roku – sprzedaliśmy 11 pakietów. Biorąc pod uwagę zaangażowane środki i fakt, że za reklamę odpowiadała nasza jednoosobowa armia, wynik można uznać za przyzwoity. A byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie fakt, że już po starcie promocji musieliśmy zmienić zastosowane grafiki. W treść landing page’a z ofertą wkradły się z kolei dwa niewielkie błędy, których nie wychwyciliśmy w porę – nadal są na grafice powyżej.

Citius Altius Fortius

W 2018 roku w Landingach zmieniło się wiele – między innymi skompletowaliśmy zespół marketingowy, co oczywiście przełożyło się na wzrost oczekiwań. Założyliśmy, że podczas tegorocznego Black Friday sprzedamy nie mniej niż 50 subskrypcji rocznych.

Rozdzieliliśmy pracę między siebie: Andrzej nadzorował sprawę i był autorem całej koncepcji, Łukasz zadbał o nasze kanały social media, Przemek rozkręcił kampanię Google Ads, Karola dopilnowała żeby landingowe Black Friday było widoczne w wyszukiwarkach, Judyta zajęła się mailingami, a ja szeroko pojętym contentem.

Przygotowania

Prace nad Black Friday rozpoczęliśmy sześć tygodni przed startem promocji. Zdecydowaliśmy się nawiązać do wciąż popularnej Gry o Tron (wraz z Black Friday nadchodzi zima!), tworząc spójną komunikację, począwszy od klimatycznych opisów, poprzez grafiki, aż po wideo zamieszczane na naszym facebookowym profilu.

Celem landing page’a – oprócz poinformowania o tym, że szykujemy ofertę z okazji Black Friday – było także zebranie leadów od zainteresowanych osób. Przez cały okres przygotowawczy zapisało się 975 osób, a średni współczynnik konwersji na tym landing page’u wyniósł przyzwoite 26%.

Landing page w trakcie

Jako, że zdecydowaliśmy się na nie ujawnianie naszej oferty wcześniej, wszystkie karty odkryliśmy dopiero w dzień startu promocji (do której zapisani na zajawkowy landing page mieli dostęp już od czwartku). W tym roku zaproponowaliśmy zakup dowolnego planu Landingi w cenie tańszego planu – oferta dotyczyła płatności rocznych:

Social Media

Prężnie działaliśmy także w social media, udostępniając różnego rodzaju aktualizacje na Facebooku, Instagramie czy LinkedInie.

Oferta na roczny pakiet w platformie była też udostępniana przez przedstawicieli branży, co zwiększyło nasze zasięgi:

Uruchomiliśmy także bota w Messengerze, który wysyłał informacje o promocji zainteresowanym użytkownikom po wpisaniu przez nich odpowiedniego komentarza pod właściwym postem.
Dużym (pozytywnym) zaskoczeniem okazały się grupy facebookowe, które walnie przyczyniły się do wygenerowania leadów niskim kosztem:

Średni koszt pozyskania leada w kanale Social Media podczas tej kampanii wyniósł 7,83 zł.

Mailing

Przeprowadziliśmy 15 kampanii mailingowych, wysyłając łącznie ponad 65 000 e-maili do naszych subskrybentów. Dało to obiecujące wyniki:

Naturalnie o wiele lepsze rezultaty dały kampanie mailingowe wysyłane do leadów zebranych przed startem promocji:

Google Ads i SEO

Zarówno przed, jak i w trakcie trwania promocji działaliśmy w wyszukiwarkach oraz uruchamialiśmy kampanie remarketingowe. Bannery promujące Landingi Black Friday wyświetlały się w różnych formatach na wszystkich urządzeniach:

Kampanie w Google Ads wygenerowały ponad milion wyświetleń, zaś użytkownicy klikali w banery więcej niż 1 600 razy:

Średni koszt pozyskania leada z Google Ads wyniósł 25,72 zł.
Poza tym zadbaliśmy o wizytówkę Landingów w Google, tak by informacja o promocji dotarła do możliwie jak największego grona użytkowników, także tych, którzy po prostu poszukiwali informacji o naszej firmie:

Nie mogliśmy też zapomnieć o tych, którzy trafiali na stronę landingi.com organicznie. Dla nich przygotowaliśmy belkę na stronie, która nie przesłaniała widoku, a jednocześnie zawierała najważniejsze informacje o nadchodzącej promocji i umożliwiała zapisanie się na subskrypcję, a po starcie promocji także skorzystanie z niej:

Wystąpienia
Częścią kampanii promocyjnej Landingów na Black Friday były wystąpienia naszego CEO na Digital Fest oraz Tour de E-commerce. Błażej opowiadał zebranym w szczegółach o tym, jak wykorzystać Black Friday z korzyścią dla biznesu i zarobić na tym sporo pieniędzy, a jego prezentacje oparte były na trwającej wówczas kampanii marketingowej.

Black Friday is Here

W Czarny Piątek i następujący po nim weekend siedzieliśmy jak na szpilkach, oczekując wyników naszej pracy. Pierwsze wpłaty pojawiły się jeszcze w czwartek (wtedy oferta była dostępna dla tych, którzy zapisali się na powiadomienia przez landing page), jednak ilość zakupionych subskrypcji w piątek była daleka od zakładanej, a w weekend tempo jeszcze bardziej spadło. Zresztą sami zobaczcie:

Powyższy wykres potwierdził to, o czym już wiedzieliśmy: naszymi klientami są głównie firmy, które w weekend raczej nie pracują. To tłumaczy tak słabą sprzedaż w sobotę i niedzielę. W poniedziałek za to przyjęliśmy najwięcej zamówień – aż ⅓ całości! Wygląda więc na to, że wielu kupujących potrzebowało czasu do namysłu.
Dalsza część tygodnia utwierdziła nas tylko w przekonaniu, że nie ujawnianie oferty przed startem promocji było mieczem obosiecznym – z jednej strony wzbudziło pewne zainteresowanie, z drugiej jednak mocno skróciło czas na podjęcie decyzji. To doprowadziło do sytuacji, w której użytkownicy pytali o możliwość skorzystania z oferty na Black Friday aż do następnego piątku.

Wyniki i wnioski

Połączone wysiłki całego zespołu marketingowego, teamu produktowego oraz naszej obsługi klienta przyniosły skutek lepszy od spodziewanego:

Kampanie Google Ads zebrały ponad milion wyświetleń!
Najwyższy współczynnik otwarć jednego z maili wysłanych już w trakcie trwania kampanii wyniósł 63,7%.
Użytkownicy, którzy zapisali się do powiadomień na temat oferty Black Friday, kliknęli w jedną z wiadomości w prawie 35%.
A co najważniejsze, sprzedaliśmy aż 100 planów rocznych! 49% pakietów sprzedaliśmy polskim klientom, a 51% zagranicznym.

Łączny przychód, jaki osiągnęliśmy z Black Friday to 164 163 zł, jednak żeby uzyskać pełny obraz sytuacji, musimy wziąć pod uwagę brak sprzedaży niemal przez cały listopad (klienci wiedząc, że szykujemy promocję, wstrzymali się z zakupami) oraz wydatkami na kampanię marketingową. Po uwzględnieniu wszystkich czynników i odjęciu kosztów uzyskaliśmy świetny wynik – 108 280 zł!

Tak prezentuje się liczba poszczególnych sprzedanych planów:

Dla nas Czarny Piątek w 2018 roku okazał się złoty – mimo to wciąż pozostało nam parę rzeczy do poprawy. Z obecnej edycji Black Friday możemy być zadowoleni: zebraliśmy 975 leadów, sprzedaliśmy 100 planów rocznych i przekroczyliśmy granicę 1300 klientów platformy. Daliśmy sobie chwilę na świętowanie tego sukcesu, ale już chwilę później ruszyliśmy z kolejnymi działaniami – na przykład Kalendarzem Adwentowym.

Sylwester Karnuszewicz

Content Team Leader @Landingi

Rycerz pióra i papieru (bardziej klawiatury i myszy), próbujący umieścić odniesienie do gry planszowej lub gry wideo wszędzie, gdzie tylko mógł.
Wszystkie artykuły

Powiązane artykuły