Marketingowa Strona Tygodnia #23 – Landing page do spraw windykacji online

Zaktualizowano: 9 sierpnia, 2022 Autor: Kasia Hajok
Spis treści rozwiń zwiń

    W tym tygodniu poproszono mnie o analizę landing page'a, który prezentuje system do odzyskiwania niezapłaconych faktur. Póki co, brzmi przydatnie – bo kto z nas lubi czekać na płatność za faktury?

    Po pierwsze, wiemy, że landing działa dobrze, bo zgodnie ze statystykami miał od początku roku niemal 24 790 wejść i 670 leadów. Sprawdźmy więc, które jego elementy się do tego przyczyniły.

    Marketingowa Strona Tygodnia #23

    Co działa dobrze?

    Bardzo szybko pojawia się informacja o tym, ile wynosi prowizja za windykowaną fakturę. Gdyby informacja o kosztach pojawiła się później, mogłaby być przykrym zaskoczeniem.

    Kolejne liczby, dane, słowem: twarde fakty. Nic dziwnego, że w takiej branży na landing page'u znajdziemy konkrety i niewiele lania wody.

    Gdzie widzę pole do poprawy?

    Dużą część strony zajmuje sekcja "Baza wiedzy". O ile podoba mi się, że firma pokazuje, że zna się na rzeczy i że dzieli się wiedzą, to nie przekonuje mnie, że odchodzimy od głównego tematu i celu landing page'a, by skierować do wpisów na blogu.

    Chcąc się dowiedzieć więcej o Vindicat, trafiłam na ich stronę internetową, której szata graficzna wyglądała całkiem inaczej niż design landing page'a. Nie przekonuje mnie brak spójności z kolorami użytymi na stronie internetowej, natomiast jeśli landing page sam z siebie działa i zbiera leady – to jest w zasadzie najważniejsze.

    Najważniejsze elementy tego landing page'a

    Formularz składa się z dwóch pól. Do jego wypełnienia potrzebny jest numer telefonu i adres e-mail.

    Omówmy jeszcze krótko, które elementy tej strony są najważniejsze (i prawdopodobnie w największym stopniu odpowiadają za taki poziom konwersji).

    Call to action "odzyskaj dług". Wysyłając dane w formularzu, mamy świadomość korzyści, którą możemy otrzymać. Moim zdaniem to dużo lepsze CTA niż "załóż konto", z którego z kolei nie wynika jasna i bezpośrednia korzyść.

    Nagłówek "lider windykacji online dla firm". Już z nagłówka wiemy, czym zajmuje się Vindicat i kto może skorzystać z usług (firmy, a nie klienci indywidualni).

    Język jest profesjonalny i pełen konkretów. Myślę, że to dobrze pasuje do profilu firmy i że wrzucanie śmiesznych elementów na landing page nie zadziałoby na jego korzyść.

    Opinie klientów – choć nie ma tu podpisanych imieniem i nazwiskiem opinii, to statystyki i logotypy wzbudzają poczucie solidności Vindicat i powodują, że potencjalni przyszli klienci mają powody zaufać tej firmie.

    W Marketingowej Stronie Tygodnia oceniamy ciekawe i popularne landing page’e z polskojęzycznego internetu.

    Chcesz co tydzień dostawać na maila podobną recenzję?