(Dzisiaj oddajemy nasze blogowe łamy Goodcontent.pl , internetowej giełdzie sprawdzonych copywriterów) 

Content marketing to element e-marketingu, o którym ostatnio mówi się bardzo dużo. Prowadzony właściwie, przynosi zaskakująco dobre wyniki w realizacji celów sprzedażowych, dlatego wszystkie oczy zwrócone są w jego stronę.

Patrząc na wyniki content marketingu, analizując nasycenie Internetu treścią, planując dopasowanie do wyszukiwanych fraz i tworząc kolejne tytuły artykułów, łatwo zapomnieć o znaczeniu landing page, czyli strony lądowania. A jest to przecież wspólna oś współczesnych działań w Internecie i najprostszy sposób na uzyskanie leadów sprzedażowych. Również w działaniach content marketingu.

Landing page inaczej

Wydawałoby się, że to temat dobrze znany i oczywisty w samym założeniu – landing page jako strona umożliwiająca konwersję, na którą docelowo kierujemy internatów.

Do tej pory uznawano głównie, że landing page idealnie pasuje jako strona zbierająca zainteresowanych promowanym produktem, trafiających na nią po kliknięciu w banner, link reklamowy lub z mailingu. Nawet w definicji mówi się, że „landing page jest logicznym rozszerzeniem treści znajdującej się w reklamie”.

No tak, ale co się dzieje, kiedy zamiast ubogich w treści reklam, używamy bogatego w nie content marketingu? Na przykład artykułów lub blogów? Wtedy wszystko może być inaczej…

Content marketing daje większe pole do popisu

Po pierwsze, poprzez treści można dotrzeć do bardzo szerokiego grona odbiorców. Nie jest to łatwe, na pewno wymaga zaplanowania różnorodności tych treści aby zwiększyć grupę zainteresowanych, ale skuteczność będzie zaskakująca.

Po drugie, w kampanii contentowej z samego założenia powinny powstać treści kierowane do konkretnych grup odbiorców, zawierające informacje im przydatne, przedstawione w sposób przez nich preferowany. Możliwość profilowania treści to ewidentna przewaga content marketingu nad reklamami. Rzadko spotyka się kampanie, w których występuje wiele odmiennych kreacji reklamy, a artykuł może być każdy inny, każdy na inny temat, każdy skierowany do innej grupy czytelników.

W przypadku treści mamy też zazwyczaj większe możliwości pobudzenia zainteresowania lub nawet wzbudzenia chęci, czy potrzeby posiadania, co łatwo wykorzystać przekierowując czytelnika na landing page. W tekście mogą pojawiać się wymowne infografiki, zaimplementowane filmy, odwołania do opinii i autorytetów – w zasadzie wszystko, co jest interesujące z punktu widzenia czytelnika (czytaj: potencjalnego klienta). W zasadzie treści, na które trafia Internauta, wpisujący interesujące go frazy w Google, mogą, a nawet powinny być zaplanowane tak, aby odegrać kluczową rolę w podejmowaniu decyzji o zakupie. Wtedy zadanie landing page będzie ograniczone do formalności – rejestracji, uzyskania kontaktu lub zamówienia.

Landing page dopełnieniem kampanii content marketingowej

Kiedy założymy, iż głównym celem content marketingu jest skierowanie użytkownika na landing page, a dalej konwersja, czyli wykonanie przez użytkownika określonego działania, wtedy logicznym wydaje się dbałość o zbieżność obu tych elementów.
W praktyce należy zachować spójność treści, grafiki, stylistyki artykułu i strony lądowania. Użytkownik lubi czuć się pewnie, przejście na landing page nie powinno być odczuwalne bardziej, niż przewrócenie stron w czytanej książce. Podobnie pozostawienie swoich danych: musi być tak automatyczne, jak podczas procesu zamawiania pizzy z dowozem.

Aby to osiągnąć, warto zadbać o szczegóły, czasem nawet przygotować odpowiednie kreacje landing page’y, tak aby pasowały do czytanych treści. Przykładowo artykuł na kobiecym portalu, mówiący o kobiecych sprawach, zilustrowany subtelnym zdjęciem i adresowany do żeńskiego odbiorcy, powinien kierować na landing page, gdzie zachowana będzie ta sama stylistyka, a nie na jedną ogólną stronę, identyczną dla wszystkich treści i reklam. Spójność da czytelniczce pewność, że jest rozumiana, a nawet, że ma szczęście, bo trafiła na dobrą okazję do zaspokojenia swoich potrzeb.

Kiedy treści zostały dobrze zaplanowane, przejście do wykonania działania na landing page’u jest już tylko formalnością. Wtedy na stronie lądowania może znaleźć się tylko to, co niezbędne – zostaw swój kontakt, zarejestruj się lub złóż zamówienie. A przecież o to chodzi.