Po co bankom landing page? Z moich obserwacji wynika, że instytucje zajmujące się finansami wykorzystują tę formę promocji w Internecie najczęściej, tuż obok marek świadczących usługi telekomunikacyjne. Tak sprawa wygląda przynajmniej na rynku polskim. Dlaczego tak się dzieje? Myślę, że najprostszą, a zarazem najbardziej precyzyjną odpowiedzią jest to, że landing page jest aktualnie jednym z najlepszych sposobów na zbieranie leadów online. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę frazę „kredyt”, by przekonać się o tym, jak wiele brandów wykorzystuje strony docelowe. Podstawową informacją jaką chcą uzyskać banki są przecież nasze dane, które wpadną do ich bazy danych. Banki chcą leadów sprzedażowych, a mówiąc mniej przedmiotowo, chcą po prostu nas.

Dwa sposoby walki o dane klienta

No dobrze i co dalej? Jak się okazuje banki, wykorzystując landing page do pozyskania leadów robią to zazwyczaj na dwa sposoby:

#1 Agresywnie

pozyskanie leadów sprzedażowych

Jest to sytuacja, kiedy banki chcą od nas wszystko. Po pierwsze dane osobowe włącznie z numerami NIP, czy PESEL, po drugie wymagają od nas wyrażenie zgody na wszystko, co zostało napisane małym druczkiem. Jeśli chodzi o te ostatnie, to najczęściej są one podyktowane prawem i ustawą na temat zbierania danych. Jednak, czy NIP i PESEL są potrzebne już na pierwszym etapie spotkania odbiorcy z reklamą? Bardzo trafnie opisał to Marcin Michalski, analizując przykład banku PKO. Banki wymagają od nas podania zbyt wielu informacji. Pytanie, co by było gdyby taka sytuacja miała miejsce w świecie offline?

Przyjrzyjcie się tej sytuacji:

Klient: Dzień dobry. Chciałem dowiedzieć się czegoś więcej o kredycie gotówkowym. Jakie Państwo mają oprocentowanie, jak wygląda cała procedura?

Bank: Witam. PESEL poproszę.

Klient: Ale ja chciałem się na razie dowiedzieć czegoś więcej o kredycie. Ile mogę dostać z moimi zarobkami, ile będzie mnie to kosztować? Sprawdzicie Państwo BIK na samym końcu, jak już się zdecyduję.

Bank: Nie. Nie udzielimy żadnej informacji dopóki nie poda Pan nam swojego numeru PESEL!

źródło: Banki konkurują o klientów, który zrobi to najlepiej?

Czy pozyskamy w ten sposób klienta? Zdecydowanie nie.

Przykłady:

pozyskanie leadów sprzedażowych

pozyskanie leadów sprzedażowych

#2 Subtelnie

 image00

To sytuacja, kiedy komunikat na landing page’u mówi do nas coś w stylu: „Podobam Ci się – umów się ze mną na kawę” – czyli po prostu dowiedz się więcej o ofercie. Jeśli chcemy dowiedzieć się czegoś więcej o ofercie, na którą trafimy, musimy zostawić jakieś dane do kontaktu (chyba, że pójdziemy osobiście do banku). Nikt nie lubi zostawiać danych w Internecie, co jest w pełni zrozumiałe. Jednak instytucja finansowa również ma możliwość “proszenia” o te dane w bardziej subtelny sposób, niż miało to miejsce w pierwszym przykładzie. Adres e-mail czy nr telefonu w zupełności wystarczą, aby następnie skontaktować się z potencjalnym klientem i efektywnie pracować na leadach.

Przykłady:

pozyskanie leadów sprzedażowych

pozyskanie leadów sprzedażowych

Dobrym sposobem jest również skrócenie formularza na landing page’u. Tutaj uzyskano to prostym zabiegiem, zamieniając dwa pola “Imię” i “Nazwisko” na jedno. Dodatkowy plus należy się twórcom landing page’a za umieszczenie widgetów socialowych.

Inne teksty na temat finansów i landing page, które mogą Was zainteresować:


Znacie jakieś ciekawe przykłady akcji prowadzonych przez banki na landing page? Czekam na Wasze komentarze 🙂

Sprawdź jak stworzyć landing page w 12 krokach!

Zobacz infografikę »