Marketing gier ma swoją specyfikę. Wzbudzenie zainteresowania nowym tytułem to dopiero połowa sukcesu. Jeśli kolejny krok okaże się zbyt skomplikowany, sprzedaż może przepaść.
Gracz klika reklamę, trafia do rozbudowanego sklepu i nagle musi wybierać spośród dziesiątek opcji. Inne gry. Różne edycje. Kilka platform. Wielu sprzedawców.
Zainteresowanie już było. Brakowało prostej drogi do zakupu.
Właśnie ten problem Cenega rozwiązuje za pomocą landing page’y. Od 2019 roku wydawca gier stworzył w Landingi dziesiątki stron i lejków wspierających premiery, edycje specjalne, kolekcje gier i kampanie sezonowe.
Najciekawsze w tym podejściu jest to, jak proste ma założenie. Landing page’e nie mają zastępować sklepu internetowego. Mają sprawić, żeby gracz bez problemu trafił dokładnie tam, gdzie powinien.
Problem: zainteresowanie grą łatwo stracić w gąszczu ofert
W dużym sklepie z grami większość tytułów walczy o uwagę jednocześnie.
To ma sens, gdy ktoś po prostu przegląda ofertę. Znacznie mniej, gdy właśnie kliknął reklamę konkretnej gry.
Przy najważniejszych premierach i edycjach specjalnych Cenega omija ten etap. Zamiast do sklepu odwiedzający trafiają na landing page poświęcony dokładnie temu tytułowi, który ich zainteresował. Na te same strony można kierować także ruch z banerów na głównej stronie Cenegi.

Dzięki temu komunikacja kampanii pozostaje spójna.
Gracz nadal widzi tę samą grę, tę samą oprawę graficzną i tę samą ofertę. Nic nie odciąga jego uwagi od kolejnego kroku.
Do tego zakup gry często wymaga podjęcia kilku decyzji jeszcze przed przejściem do kasy. Trzeba wybrać edycję, platformę i sklep.
Jeśli wszystkie te wybory pojawią się naraz, ścieżka zakupowa niepotrzebnie się komplikuje. Cenega robi odwrotnie. Dzieli ją na kilka prostych kroków.
Rozwiązanie: jedna gra, jeden landing page
Landing page daje grze coś, czego zwykła karta produktu w sklepie zazwyczaj nie oferuje: przestrzeń.
Cenega wykorzystuje ją, aby najpierw zbudować zainteresowanie, a dopiero później skierować użytkownika do zakupu. Każda strona łączy trzy główne elementy:
- Efektowne grafiki – artworki, screenshoty i materiały ze świata gry.
- Materiały wideo – trailery i fragmenty gameplayu.
- Informacje o produkcie – dostępne edycje, platformy i zawartość poszczególnych zestawów.
Nie chodzi o umieszczenie na stronie każdej możliwej informacji. Liczą się odpowiedzi na pytania, które gracz zadaje sobie przed zakupem.
Najpierw może poznać grę. Później wybiera sposób zakupu. A wtedy zmienia się rola CTA.
Przycisk nie musi już przekonywać, że warto zainteresować się grą. Ma pomóc wybrać właściwą wersję i kupić ją we właściwym miejscu.
Ten sam mechanizm sprawdza się przy kolekcjach gier
Cenega wykorzystuje landing page’e również do prezentowania katalogów obejmujących kilka produktów. Tu pojawia się inne wyzwanie: im więcej gier, tym łatwiej przeładować stronę treścią.
Rozwiązaniem są lightboxy.
Okładka gry pełni rolę przycisku. Po kliknięciu otwiera się lightbox z grafikami, opisem, informacjami o edycjach, a czasem także trailerem. Główna strona pozostaje przejrzysta, a każdy tytuł dostaje wystarczająco dużo miejsca.
To dobre rozwiązanie w każdej kampanii gamingowej promującej kilka tytułów jednocześnie. Zamiast tworzyć dziesięć rozbudowanych sekcji z dziesięcioma długimi opisami, wystarczy pokazać szczegóły wtedy, gdy gracz chce je zobaczyć.

Lejek: duże decyzje zamień w małe kliknięcia
W tym miejscu rozwiązanie Cenegi robi się jeszcze ciekawsze. Kliknięcie przycisku nie zawsze musi od razu przenosić użytkownika na kolejną stronę. Czasem przed przejściem dalej potrzebny jest jeszcze jeden wybór.
Cenega korzysta z przekierowań, gdy miejsce docelowe jest już oczywiste. Kliknięcie prowadzi wtedy prosto do właściwej strony produktu. W Landingi adres docelowy ustawia się w akcji kliknięcia przycisku.
A co, jeśli gra jest dostępna na PC, PS5 i Xbox?
Przekierowanie wszystkich na jedną ogólną stronę sklepu tylko przeniosłoby problem na kolejny etap lejka. Dlatego Cenega najpierw pozwala graczowi wybrać platformę.

Najpierw platforma, potem sklep
Ścieżka wygląda tak:
Landing page → CTA z wyborem platformy → lightbox z wyborem sklepu → sprzedawca
Gracz zainteresowany wersją na PS5 klika przycisk PS5. Otwiera się lightbox ze sklepami, w których dostępna jest ta wersja. Po wybraniu sprzedawcy użytkownik trafia bezpośrednio na właściwą stronę produktu.
I właśnie ten mechanizm warto wykorzystać we własnych kampaniach.

Lightbox nie dodaje kolejnego kroku bez potrzeby. Przeciwnie – eliminuje z kolejnego etapu wszystkie nieistotne opcje.
Przekierowanie przenosi użytkownika dalej. Lightbox pozwala najpierw ustalić, dokąd dokładnie powinien trafić.
Oba rozwiązania można też połączyć. Przyciski sklepów umieszczone w lightboxie przekierowują bezpośrednio na odpowiednie strony produktów u konkretnych sprzedawców.
Ten sam lightbox można również wykorzystać na kilku landing page’ach. To szczególnie wygodne, gdy różne kampanie korzystają z tego samego mechanizmu wyboru sklepu.
Skalowanie: jedna premiera, kilka rynków
Kampanii, która działa w Polsce, nie trzeba tworzyć od zera na rynek czeski.
Cenega działa na kilku rynkach Europy Środkowej. Ten sam tytuł może mieć premierę jednocześnie w Polsce, Czechach, Słowacji i na Węgrzech. Każdy rynek wymaga jednak lokalnych treści, CTA i linków do sklepów.
Punktem wyjścia jest jeden główny landing page. Gdy strona jest gotowa, zespół duplikuje ją w Landingi. Układ, grafiki i cała struktura pozostają bez zmian. Lokalizowane są tylko elementy, które rzeczywiście tego wymagają:
- treść strony w odpowiednim języku,
- linki CTA prowadzące do lokalnych sprzedawców,
- informacje prawne lub oznaczenia wiekowe, jeśli są wymagane.
Automatyczne tłumaczenie w Landingi przyspiesza przygotowanie pierwszej wersji, którą zespół może następnie zweryfikować przed publikacją.
Powtarzalne elementy da się usprawnić jeszcze bardziej. Nagłówki, stopki czy bannery kampanii można przygotować jako Smart Sekcje. Po aktualizacji sekcji zmiana pojawi się na wszystkich połączonych landing page’ach.
Korzyść wykracza poza szybsze tworzenie stron.
Gracz w Pradze może zobaczyć tę samą kampanię co gracz w Warszawie – ale w swoim języku i z linkami prowadzącymi do sklepów dostępnych na jego rynku.
I właśnie tu wszystkie elementy strategii Cenegi łączą się w całość.
Jeden tytuł otrzymuje własną, uporządkowaną przestrzeń. Każde kliknięcie upraszcza kolejny wybór. A na każdym rynku działa ten sam schemat kampanii – bez budowania wszystkiego od początku.
Dlatego podejście Cenegi sprawdza się znacznie szerzej niż przy pojedynczej premierze. Landing page staje się łącznikiem między zainteresowaniem wywołanym kampanią a finalizacją zakupu.
Reklama wzbudza zainteresowanie. Sklep finalizuje sprzedaż.
Landing page sprawia, że gracz płynnie przechodzi od jednego do drugiego.
Cenega korzystała z funkcji Landingi, takich jak:

Smart Sekcje

Kreator wizualny




